Alicja Sandomierska

adwokat

Tematyką odpowiedzialności za błędy medyczne, w tym za zakażenia szpitalne, interesuję się od bardzo wielu lat. Obecnie prowadzę kancelarię adwokacką we Wrocławiu.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Wykrycie MRSA po operacji lub pobycie w szpitalu często budzi obawę, że do zakażenia doszło właśnie podczas leczenia. Pacjent może wymagać ponownej hospitalizacji, długotrwałej antybiotykoterapii, a niekiedy także kolejnego zabiegu. W takiej sytuacji pojawia się pytanie, czy odpowiedzialność za skutki zakażenia może ponosić szpital.

Sam dodatni wynik badania nie daje jeszcze odpowiedzi, czy u pacjenta doszło do zakażenia. Wykrycie MRSA może oznaczać objawowe zakażenie, ale również kolonizację, czyli bezobjawowe nosicielstwo bakterii. Dla oceny odpowiedzialności placówki znaczenie ma cały przebieg leczenia: stan pacjenta przed hospitalizacją, rodzaj przeprowadzonych procedur, moment pojawienia się objawów, wyniki badań oraz sposób, w jaki szpital zareagował na wykrycie bakterii i ewentualne objawy zakażenia.

W tym artykule wyjaśniam, kiedy zakażenie MRSA może zostać uznane za związane z leczeniem szpitalnym, jakie dowody mają znaczenie oraz jakich roszczeń może dochodzić pacjent.

Czym jest MRSA i czym różni się od MSSA?

MRSA to gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) oporny na metycylinę, a w praktyce także na określoną grupę antybiotyków beta-laktamowych. Z tego względu zakażenia wywołane przez MRSA mogą być trudniejsze w leczeniu niż zakażenia wywołane przez szczepy wrażliwe, takie jak MSSA. Oporność bakterii ogranicza możliwość zastosowania części standardowych antybiotyków i może opóźnić wdrożenie skutecznego leczenia, zwłaszcza zanim znany jest wynik badania mikrobiologicznego.

Nie oznacza to jednak, że MRSA jest oporny na wszystkie antybiotyki. Właściwe leczenie dobiera się na podstawie antybiogramu, czyli badania lekowrażliwości bakterii, z uwzględnieniem miejsca i przebiegu zakażenia.

Więcej o zakażeniu gronkowcem MSSA i możliwości dochodzenia roszczeń piszę w artykule Zakażenie gronkowcem złocistym MSSA w szpitalu – odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Nosicielstwo a zakażenie MRSA

Dodatni wynik badania w kierunku MRSA nie zawsze oznacza zakażenie. Bakteria może występować na skórze albo błonach śluzowych i nie powodować żadnych objawów. Mówimy wtedy o kolonizacji, czyli bezobjawowym nosicielstwie.

Dla prawidłowej oceny wyniku znaczenie ma m.in. miejsce pobrania materiału. Dodatni wymaz z nosa może potwierdzać nosicielstwo. Wykrycie MRSA w materiale pobranym z rany, we krwi lub w innym materiale pochodzącym z miejsca objętego procesem chorobowym – oceniane łącznie z objawami oraz pozostałymi wynikami badań – może natomiast wskazywać na rozwój zakażenia.

Rozróżnienie między nosicielstwem a zakażeniem ma istotne znaczenie również w sprawach dotyczących odpowiedzialności szpitala. Sam dodatni wynik badania nie przesądza ani o tym, że bakteria została nabyta podczas hospitalizacji, ani o powstaniu szkody uzasadniającej dochodzenie roszczeń. Konieczne jest ustalenie, kiedy i w jakich okolicznościach wykryto MRSA, czy u pacjenta wystąpiło zakażenie oraz jakie spowodowało ono następstwa.

Czy zakażenie MRSA może mieć związek z hospitalizacją?

MRSA występuje zarówno w placówkach medycznych, jak i poza nimi. Samo wykrycie bakterii po hospitalizacji nie dowodzi zatem, że pacjent nabył ją w szpitalu.

Zgodnie z definicją zawartą w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zakażenie szpitalne musi pozostawać w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych. Może ujawnić się jeszcze podczas hospitalizacji albo dopiero po wypisie. Nie istnieje jednak jedna liczba godzin lub dni, po której każde zakażenie automatycznie uznaje się za szpitalne. W każdym przypadku konieczne jest odtworzenie chronologii leczenia.

Związek zakażenia z hospitalizacją może wymagać szczególnej analizy zwłaszcza wtedy, gdy przed przyjęciem pacjent nie miał objawów zakażenia, a MRSA wykryto w ranie pooperacyjnej lub w miejscu poddanym innej procedurze medycznej. Znaczenie mają również wcześniejsze wyniki badań, moment pojawienia się gorączki lub problemów z gojeniem rany, a także czas wdrożenia diagnostyki i właściwego leczenia.

Wcześniejsze nosicielstwo MRSA może przemawiać przeciwko tezie, że pacjent nabył bakterię w szpitalu, ale nie kończy jeszcze analizy. Należy również ocenić, czy pacjent został prawidłowo przygotowany do zabiegu, czy właściwie zabezpieczano i pielęgnowano ranę oraz czy placówka odpowiednio szybko rozpoznała i leczyła rozwijające się zakażenie.

Kiedy szpital może odpowiadać za zakażenie MRSA?

Nie każde zakażenie pozostające w związku z pobytem w szpitalu prowadzi automatycznie do odpowiedzialności placówki. Dla skutecznego dochodzenia roszczeń trzeba wykazać okoliczności wskazujące, że do powstania zakażenia albo pogorszenia stanu pacjenta przyczyniły się nieprawidłowości po stronie szpitala.

Znaczenie mogą mieć przede wszystkim naruszenie zasad higieny, aseptyki lub antyseptyki, nieprawidłowa sterylizacja sprzętu, niewłaściwe przygotowanie pacjenta do zabiegu, błędy w pielęgnacji rany oraz w postępowaniu z wkłuciem, cewnikiem, drenem lub implantem, a także uchybienia w nadzorze epidemiologicznym i organizacji pracy oddziału.

Odpowiedzialność może również wiązać się z reakcją szpitala na pierwsze objawy zakażenia. Opóźnione rozpoznanie MRSA nie musi być przyczyną nabycia bakterii, ale może prowadzić do rozszerzenia zakażenia, pogorszenia stanu pacjenta albo konieczności zastosowania bardziej obciążającego leczenia.

Uchybienie po stronie placówki musi pozostawać w związku z zakażeniem lub jego następstwami. Dlatego ocena odpowiedzialności wymaga zestawienia sposobu postępowania szpitala z przebiegiem zakażenia i rzeczywistą szkodą pacjenta.

Jak udowodnić zakażenie MRSA w szpitalu?

W sprawach dotyczących zakażeń szpitalnych rzadko istnieje jeden dokument, który pozwala jednoznacznie ustalić, gdzie i kiedy doszło do zakażenia. Najczęściej konieczna jest łączna analiza stanu pacjenta przed hospitalizacją, przebiegu leczenia, wyników badań oraz czasu i okoliczności pojawienia się pierwszych objawów.

Podstawowe znaczenie ma dokumentacja medyczna, w szczególności zapisy dotyczące przeprowadzonych zabiegów, zastosowanych wyrobów medycznych, stanu rany oraz rozpoznania i leczenia zakażenia. W zależności od okoliczności sprawy istotne mogą być również inne dowody dotyczące sytuacji epidemiologicznej w szpitalu i przestrzegania obowiązujących procedur.

Samo zgromadzenie dokumentów nie wystarcza. Kluczowe jest ich właściwe zestawienie oraz ocena, czy przebieg leczenia i ujawnione nieprawidłowości pozwalają powiązać zakażenie z pobytem w konkretnej placówce.

W osobnym poradniku wyjaśniam, jak uzyskać pełną dokumentację medyczną.

Jakich roszczeń może dochodzić pacjent?

Jeżeli istnieją podstawy odpowiedzialności szpitala, pacjent może dochodzić przede wszystkim zadośćuczynienia i odszkodowania, a w określonych przypadkach również renty.

Zadośćuczynienie ma rekompensować krzywdę, a więc m.in. ból, cierpienie, przedłużone leczenie, kolejne hospitalizacje i zabiegi, ograniczenie sprawności oraz wpływ zakażenia na codzienne życie pacjenta.

Odszkodowanie obejmuje natomiast szkodę majątkową. Może dotyczyć uzasadnionych kosztów leczenia, leków, opatrunków, rehabilitacji, dojazdów lub opieki, a także utraconych dochodów. Jeżeli następstwa zakażenia zwiększyły potrzeby pacjenta, ograniczyły jego zdolność do pracy albo zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, możliwe jest również dochodzenie renty.

W odpowiednich sprawach pacjent może domagać się także ustalenia odpowiedzialności szpitala za następstwa zakażenia, które mogą ujawnić się w przyszłości.

Nie istnieje jedna stawka zadośćuczynienia lub odszkodowania za zakażenie MRSA. Wysokość roszczeń zależy od rzeczywistych następstw zakażenia, czasu i uciążliwości leczenia, trwałości uszczerbku, poniesionych kosztów oraz wpływu zakażenia na życie osobiste i zawodowe pacjenta.

MRSA a Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych

W określonych przypadkach zakażenie MRSA może stanowić podstawę przyznania świadczenia z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych. Fundusz obejmuje jednak wyłącznie zdarzenia medyczne związane z leczeniem szpitalnym finansowanym ze środków publicznych. Może chodzić zarówno o nieprawidłowe udzielenie świadczenia, jak i o zaniechanie jego udzielenia. Postępowanie prowadzi Rzecznik Praw Pacjenta i opiera się ono na innych zasadach niż proces cywilny przeciwko szpitalowi.

Wniosek może być złożony w terminie roku od dnia, w którym pacjent dowiedział się o zakażeniu, jednak nie później niż w terminie trzech lat od zdarzenia, które do niego doprowadziło. Przed złożeniem wniosku należy również sprawdzić, czy dane zdarzenie jest objęte zakresem działania Funduszu.

Postępowanie przed Funduszem nie może być prowadzone równolegle z postępowaniem cywilnym dotyczącym tego samego zdarzenia medycznego. Szczególnie istotne skutki wiążą się z przyjęciem przyznanego świadczenia. Oświadczenie o jego przyjęciu oznacza zrzeczenie się roszczeń o odszkodowanie, rentę i zadośćuczynienie wynikających z tego zdarzenia w zakresie szkód, które ujawniły się do dnia złożenia wniosku.

Dlatego przed wyborem drogi warto porównać możliwe korzyści i ograniczenia. Szerzej opisuję je w artykule Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych czy pozew przeciwko szpitalowi – co bardziej się opłaca?

Co zrobić po wykryciu MRSA po pobycie w szpitalu?

W sprawie dotyczącej zakażenia MRSA konieczne jest ustalenie, czy do zakażenia mogło dojść podczas pobytu w szpitalu. Ocena ta opiera się zazwyczaj na analizie stanu pacjenta przed hospitalizacją, przebiegu leczenia, wyników badań oraz czasu i okoliczności pojawienia się pierwszych objawów.

Jeżeli zakażenie może mieć związek z hospitalizacją, warto jednocześnie zabezpieczyć materiały potrzebne do późniejszej oceny sprawy:

  • uzyskać pełną dokumentację medyczną ze szpitala oraz placówek, w których kontynuowano leczenie;
  • zachować wyniki posiewów i antybiogramy wraz z datą oraz informacją, z jakiego materiału pobrano próbkę;
  • spisać chronologię zdarzeń – daty zabiegów, wystąpienia objawów, pobrania badań, rozpoznania MRSA i wdrożenia leczenia;
  • gromadzić dokumenty potwierdzające dalsze leczenie, rehabilitację, potrzebę opieki, poniesione koszty i utracone dochody.

Nie warto wyciągać kategorycznych wniosków wyłącznie na podstawie nazwy bakterii albo pojedynczego wyniku badania. Rzetelna ocena odpowiedzialności placówki wymaga analizy pełnej dokumentacji medycznej oraz całego przebiegu leczenia.

Kiedy warto skonsultować sprawę zakażenia MRSA
z adwokatem?

Konsultację warto rozważyć zwłaszcza wtedy, gdy MRSA został wykryty po operacji lub innym leczeniu szpitalnym, a zakażenie doprowadziło do ponownej hospitalizacji, kolejnego zabiegu, przedłużonego leczenia, niezdolności do pracy albo trwałego pogorszenia stanu zdrowia.

Na podstawie pełnej dokumentacji medycznej, wyników badań mikrobiologicznych oraz chronologii leczenia można wstępnie ocenić, czy zakażenie może pozostawać w związku z hospitalizacją i czy istnieją podstawy do dochodzenia roszczeń od szpitala albo wystąpienia do Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych.

Zajmuję się sprawami dotyczącymi zakażeń szpitalnych, w tym zakażeń MRSA i MSSA. Przed kontaktem warto przygotować dokumentację z hospitalizacji i dalszego leczenia, wyniki posiewów i antybiogramy oraz krótką chronologię zdarzeń.

FAQ – najczęstsze pytania o zakażenie MRSA
i odszkodowanie

Czy MRSA zawsze jest zakażeniem szpitalnym?

Nie. MRSA może występować również poza placówkami medycznymi, dlatego sam dodatni wynik badania nie przesądza, że do zakażenia doszło w szpitalu. Konieczna jest analiza całego przebiegu leczenia, w tym wcześniejszych wyników badań, czasu i miejsca wystąpienia objawów oraz dokumentacji medycznej. Jeżeli zakażenie wykryto podczas hospitalizacji albo krótko po wypisie, warto skonsultować sprawę z prawnikiem zajmującym się zakażeniami szpitalnymi, który oceni czy istnieją podstawy do dochodzenia roszczeń.

Czy zakażenie MRSA może ujawnić się po wypisie ze szpitala?

Tak. Objawy mogą pojawić się już po zakończeniu hospitalizacji. Sam moment ich ujawnienia nie rozstrzyga jednak, gdzie doszło do zakażenia. Trzeba uwzględnić m.in. rodzaj zabiegu, miejsce zakażenia, wcześniejsze objawy i wyniki badań.

Czy szpital odpowiada, jeżeli MRSA pochodził z własnej flory pacjenta?

Nie można udzielić jednej odpowiedzi dla każdej sprawy. Wcześniejsza kolonizacja może przemawiać przeciwko nabyciu bakterii w szpitalu, ale nie wyklucza odpowiedzialności za nieprawidłowe przygotowanie pacjenta do zabiegu, pielęgnację rany albo opóźnione rozpoznanie i leczenie zakażenia.

Ile wynosi odszkodowanie lub zadośćuczynienie za MRSA?

Nie istnieje jedna stawka należna za zakażenie MRSA. Zadośćuczynienie ma rekompensować ból, cierpienie i wpływ zakażenia na codzienne życie pacjenta, dlatego jego wysokość zależy m.in. od długości i uciążliwości leczenia, konieczności kolejnych operacji, pobytów w szpitalu oraz trwałych następstw zdrowotnych. Odszkodowanie może natomiast obejmować poniesione koszty leczenia, rehabilitacji i opieki, a także utracone dochody.

Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny na podstawie dokumentacji medycznej oraz rzeczywistych skutków zakażenia. Dopiero po takiej analizie można odpowiedzialnie oszacować, jakich świadczeń pacjent może dochodzić – bez obiecywania z góry kwoty, której nie da się rzetelnie ustalić bez znajomości sprawy.

Ile kosztuje dochodzenie roszczeń za zakażenie MRSA?

Koszty zależą przede wszystkim od wybranej drogi dochodzenia świadczenia. Złożenie wniosku do Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych podlega opłacie, której aktualną wysokość corocznie ogłasza Rzecznik Praw Pacjenta. W przypadku pozwu przeciwko szpitalowi należy natomiast uwzględnić opłatę sądową zależną od wartości dochodzonych roszczeń oraz możliwe wydatki związane z opiniami biegłych.

Pacjent może korzystać z pomocy pełnomocnika, zarówno przed Funduszem, jak i w sprawie sądowej. Wynagrodzenie za prowadzenie sprawy ustalane jest indywidualnie po zapoznaniu się z dokumentacją, zakresem potrzebnej pomocy oraz przewidywanym stopniem skomplikowania postępowania.

Jakie terminy obowiązują w sprawie dotyczącej zakażenia MRSA?

W sprawie cywilnej o naprawienie szkody na osobie termin przedawnienia co do zasady wynosi trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Przepisy przewidują jednak istotne wyjątki, m.in. dotyczące osób małoletnich i szkód wynikających z przestępstwa. Wniosek do Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych składa się natomiast co do zasady w ciągu roku od dnia dowiedzenia się o zakażeniu, nie później niż w ciągu trzech lat od zdarzenia, które je spowodowało. Terminy należy zawsze ocenić indywidualnie.

Alicja Sandomierska 

adwokat

 

Wykrycie gronkowca złocistego MSSA po operacji lub pobycie w szpitalu często rodzi pytanie, czy do zakażenia doszło właśnie podczas leczenia i czy pacjent może z tego powodu dochodzić odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Samo stwierdzenie obecności bakterii MSSA nie przesądza jednak ani o szpitalnym pochodzeniu zakażenia, ani o odpowiedzialności placówki medycznej. Każda taka sprawa wymaga indywidualnej oceny – znaczenie ma m.in. przebieg hospitalizacji i leczenia, moment wystąpienia objawów zakażenia, wyniki badań oraz jego następstwa dla zdrowia pacjenta.

W praktyce zakażenie gronkowcem złocistym MSSA może jednak stać się podstawą skutecznego dochodzenia roszczeń. W dalszej części artykułu opisuję sprawę, którą prowadziłam przeciwko szpitalowi w związku z zakażeniem MSSA. Postępowanie zakończyło się prawomocnym wyrokiem zasądzającym na rzecz mojej klientki zadośćuczynienie i odszkodowanie oraz ustalającym odpowiedzialność szpitala za mogące się ujawnić w przyszłości następstwa zakażenia.

Gronkowiec złocisty MSSA (Staphylococcus aureus)

Czym jest gronkowiec złocisty MSSA?

Gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) jest bakterią, która może występować na skórze i w błonach śluzowych człowieka, nie powodując żadnych objawów. W takiej sytuacji mówimy o nosicielstwie lub kolonizacji. Problem pojawia się wtedy, gdy bakteria przedostanie się do tkanek lub krwioobiegu i doprowadzi do rozwoju zakażenia.

MSSA (ang. Methicillin-Susceptible Staphylococcus aureus) oznacza szczepy gronkowca złocistego wrażliwe na metycylinę, a w praktyce na określoną grupę antybiotyków beta–laktamowych. Tym różnią się od MRSA (Methicillin-Resistant Staphylococcus aureus) czyli szczepów opornych na metycylinę.

Czytaj dalej >>>

Aktualizacja: 9 września 2026 r. Artykuł uwzględnia aktualne wysokości świadczeń oraz opłat obowiązujących od 6 września 2026 r.

Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych jest często przedstawiany jako szybsza i prostsza alternatywa dla procesu sądowego. To prawda, że w wielu sprawach pozwala uzyskać świadczenie bez prowadzenia wieloletniego postępowania sądowego. Nie zawsze jednak będzie rozwiązaniem najkorzystniejszym.

Dla wielu osób decyzja o wyborze Funduszu albo procesu sądowego zapada w czasie, gdy nadal trwa leczenie lub rehabilitacja. W takiej sytuacji łatwo skupić się na szybkim zakończeniu sprawy, nie dostrzegając wszystkich konsekwencji tej decyzji.

Jeżeli podejrzewasz, że podczas leczenia doszło do zdarzenia medycznego, prawdopodobnie zastanawiasz się, którą drogę wybrać. W niektórych przypadkach Fundusz może okazać się dobrym rozwiązaniem. W innych przyjęcie świadczenia może istotnie ograniczyć możliwość dochodzenia później przed sądem roszczeń związanych z tym samym zdarzeniem.

Dlatego przed złożeniem wniosku warto poznać najważniejsze różnice pomiędzy obiema drogami. W tym artykule wyjaśniam, czym jest Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych, kto może otrzymać świadczenie, jakie są jego ograniczenia oraz kiedy korzystniejszym rozwiązaniem może okazać się pozew przeciwko szpitalowi.

Wojewódzka Komisja do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych

Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych czy pozew? Najkrótsza odpowiedź

Nie istnieje jedno rozwiązanie, które będzie najlepsze dla każdego pacjenta.

Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych może być dobrym wyborem, gdy zależy Ci na szybszym zakończeniu sprawy i akceptujesz, że wysokość świadczenia może być niższa niż kwota możliwa do uzyskania w postępowaniu sądowym.

Z kolei pozew przeciwko szpitalowi często daje możliwość dochodzenia znacznie wyższych roszczeń, zwłaszcza gdy skutki zdarzenia medycznego są poważne lub trwałe. Postępowanie sądowe jest jednak bardziej wymagające i zwykle trwa dłużej.

Czytaj dalej >>>

Kilka lat temu zgłosili się do mnie rodzice kilkumiesięcznego chłopca, który po planowym zabiegu operacyjnym doznał zakażenia bakterią E. coli. Szpital twierdził, że zakażenie było jedynie ryzykiem związanym z leczeniem. Po przeprowadzeniu postępowania sąd nie podzielił tego stanowiska i zasądził na rzecz mojego klienta zadośćuczynienie wraz z odsetkami.

Planowy zabieg przebiegł bez powikłań. Następnego dnia kilkumiesięczny chłopiec został wypisany do domu w stanie dobrym. Nic nie wskazywało na to, że już kilka dni później ponownie trafi do szpitala – tym razem z wysoką gorączką, ostrym odmiedniczkowym zapaleniem nerki oraz zakażeniem bakterią Escherichia coli (E. coli).

Zakażenie bakterią E. coli po operacji lub innym zabiegu medycznym nie zawsze oznacza, że doszło do błędu medycznego. Jeżeli jednak istnieją podstawy do przypisania szpitalowi odpowiedzialności za skutki zakażenia, pacjent może dochodzić przysługujących mu roszczeń.

Opisana sprawa pokazuje, że zakażenie po hospitalizacji nie zawsze jest wyłącznie nieuniknionym powikłaniem leczenia. Więcej o odpowiedzialności za zakażenie pisałam w artykule Kiedy występuje zakażenie szpitalne?

Zakażenie bakterią E. coli po zabiegu operacyjnym

Od rutynowego zabiegu do ponownej hospitalizacji

Sprawa dotyczyła dziecka, które od urodzenia zmagało się z problemami zdrowotnymi. Kilka miesięcy wcześniej przeszło operację usunięcia jednej nerki. Mimo tego jego leczenie przebiegało prawidłowo, a rodzice nie spodziewali się kolejnych komplikacji.

Pod koniec 2017 roku dziecko zostało przyjęte do szpitala na planowy zabieg operacyjny przepuklin pachwinowych oraz przepukliny pępkowej. W trakcie hospitalizacji wykonano również cewnikowanie pęcherza moczowego. Po zakończeniu leczenia pacjent został wypisany do domu w stanie dobrym.

Czytaj dalej >>>

Zakażenie szpitalne często kojarzy się z infekcją, której pierwsze objawy pojawiły się jeszcze podczas pobytu pacjenta w szpitalu. W rzeczywistości zakażenie może ujawnić się również po wypisie – niekiedy po kilku dniach, a w określonych przypadkach nawet później.

Sam moment pojawienia się gorączki, ropienia rany albo uzyskania dodatniego wyniku posiewu nie przesądza jeszcze o tym, że doszło do zakażenia szpitalnego. Aby to ocenić, konieczne jest przeanalizowanie całego przebiegu leczenia, rodzaju wykonanych zabiegów, czasu pojawienia się objawów oraz wyników badań mikrobiologicznych.

Zakażenie szpitalne – kiedy występuje bakteria

Czym jest zakażenie szpitalne?

Zgodnie z ustawową definicją zakażenie szpitalne to zakażenie, które wystąpiło w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, jeżeli choroba:

– nie pozostawała w okresie wylęgania w momencie udzielania świadczeń zdrowotnych albo

– wystąpiła po udzieleniu świadczeń zdrowotnych, w czasie nieprzekraczającym najdłuższego okresu jej wylęgania.

Czytaj dalej >>>